Gdy spotkała go na balu, nie wierzyła własnym oczom. Czy to naprawdę Nicholas, towarzysz jej zabaw i jedyna bratnia dusza w smutnym, pozbawionym miłości dzieciństwie?
Żyją w różnych światach, nie widzieli się piętnaście lat, mimo to nadal są sobie bliscy. Chce tylko ukrócić plotki, od razu zastrzega, że nie wierzy w miłość.
Na szczęście Juliana wie, jak go przekonać, że uczucia to oznaka siły, a nie słabości.