Patchworkowe rodziny traktowane są przez niektórych ich członków jako dopust boży, przez innych - jako szansa. Niewątpliwie życie w takiej rodzinie jest nie lada wyzwaniem.
Statystyki nie obejmują ludzi z niesformalizowanych związków, którzy też się rozstają, też mają dzieci. Te 36 procent (plus niesformalizowani) wchodzi w kolejne związki, na ogół z matrymonialnego rynku wtórnego i tworzy czasem wielopiętrowe patchworkowe systemy.
Z praktyki terapeutycznej Wojciecha Eichelbergera wynika, że często ci ludzie czują się zagubieni, winni, nie wiedzą, jak układać relacje w nowych systemach. Życie w micie, Sny, które budzą (Wydawnictwo Zwierciadło), uświadamiających czytelnikom istotne źródła ich życiowych problemów i wskazujących drogę do ich przekraczania.