Czas wyrównuje wszystko do zera W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu.
Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie podrasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Lilo i Rez podczas swej wędrówki zetrą się z prymitywnym plemieniem, którego członkowie dawno zapomnieli o dobrodziejstwach techniki.
Będą się układać z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią wiktoriańskiego Londynu, którego największą bolączką są morderstwa prostytutek oraz zbyt wysoki poziom edukacji wśród plebsu. Zawędrują też do Aurory, miasta, gdzie barwy następnego zachodu słońca wybiera się w drodze głosowania.
Pył Ziemi czerpie z wielu gatunków literackich, tworząc niezwykłą opowieść o świecie przyszłości, w którym zaawansowana technologia sąsiaduje z gotyckim mrokiem i absurdem. Zamiast pisać prostą, sztampową powieść fantastyczną zaprasza czytelnika do kalejdoskopu demiurga jednym obrotem odmieniającego rzeczywistość i losy bohaterów.
Paweł Majka Obojętnie, jakie są czasy i jakie panują ustroje, jedno pozostaje niezmienne – bardzo wysoki poziom polskiej fantastyki. Mateusz Uciński, Gazeta.pl Mimo że Pył Ziemi wydaje się humorystyczno-przygodową space operą, nie można mu odmówić twardych nut godnych Roberta Silverberga czy Roberta A.
Adrian Turzański, Bestiariusz Historia opowiedziana przez Cichowskiego intryguje i przeraża, ale przede wszystkim zapada w pamięć. Fabuła jest nieprzewidywalna, czasem aż nazbyt, ale taka jest cena przełamywania schematów gatunku.
Rafał Cichowski zabiera nas w podróż do odległej przyszłości, żeby opowiedzieć o czasach nam bliższych i zmusić do chwili refleksji nad stanem człowieczeństwa. 1984) Z wykształcenia anglista, z zawodu tłumacz, później dziennikarz, a teraz copywriter.
Choć pisze, odkąd pamięta, oficjalnie zadebiutował w 2015 roku powieścią 2049, za którą został nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im.