Wyprawa niezwykła, bo Amazonka nie jest zwykłą rzeką. Prawie siedem tysięcy kilometrów przez góry i dżunglę.
rocznicę pierwszego przepłynięcia całej Amazonki od źródła do ujścia Dawid Andres i Hubert Kisiński wyruszyli w podróż z nurtem królowej rzek na... Opowieść o przeżyciach braci, poznawaniu rzeki i ludzi, a przede wszystkim samych siebie, snuje Piotr Chmieliński pierwszy na świecie człowiek, który przepłynął kajakiem Amazonkę.
Wracając po 30 latach na jej brązowe wody, wspólnie z Dawidem i Hubertem zmierza się z fenomenem Amazonki i ulega magicznemu wpływowi, który urzeka, a jednemu z braci ratuje życie. Jeszcze mniej może opowiedzieć niezwykłą historię o wyprawie braci Dawida Andresa i Huberta Kisińskiego, którzy przepedałowali rzekę na rowerach.
Osobiste wyzwanie, jakie podjął podczas tej wyprawy Hubert, uczyniło podróż niezwykle inspirującą. To rzadka, ale doskonała kombinacja, która układa się we wspaniałą opowieść Joe Kane, amerykański pisarz, towarzysz Piotra Chmielińskiego w wyprawie kajakowej od źródeł do ujścia Amazonki na przełomie 1985 i 1986 roku, którą opisał w książce Z nurtem Amazonki Nie ma na świecie chyba nikogo, kto bardziej niż Piotr Chmieliński nadawałby się do opisania liczącej osiem tysięcy kilometrów rowerowej podróży po Amazonce.
Jako pierwszy pokonał kajakiem całą Amazonkę i od lat jest zaangażowany w badania jej źródeł, doskonale zna trudności i przeszkody piętrzące się na rzece. Piotr ma nienasycony apetyt na przygody, co pozwala mu opowiedzieć naprawdę świetną historię Bernadette McDonald, kanadyjska pisarka, autorka m.in.
Ucieczki na szczyt, książki o dziejach polskiego himalaizmu Najpotężniejsza rzeka świata, osiem tysięcy kilometrów przez najbardziej niedostępne tereny na Ziemi, dzikie zwierzęta, piraci, gangi narkotykowe i dwóch śmiałków... A opisał ją Piotr Chmieliński, który jako pierwszy człowiek na świecie przepłynął Amazonkę od źródeł do ujścia, co światowe media uznały za jedno z największych osiągnięć eksploracyjnych XX wieku.
Od tamtej pory nie tylko wielokrotnie wraca nad tę rzekę, żeby ją badać i opisywać, ale też dzieli się swoim ogromnym doświadczeniem i wiedzą. Piotrze, dziękuję Ci za inspirację, a naszą przyjaźń uważam za wielki przywilej i zaszczyt Martyna Wojciechowska, dziennikarka i podróżniczka