"- Ty tak pieszo? Dokąd?
- - W Bieszczady.
- Właśnie ruszam.
- Nie wiem, ile mi to zajmie.
- Może trzy miesiące, może więcej.
- Chcę przejść tysiąc kilometrów.
- Obserwowałam, czy to robi na nim wystarczająco duże wrażenie.
- Od trójstyku w Bolciach do trójstyku na Krzemieńcu.
- Z Suwalszczyzny w Bieszczady.
- Sto dni w terenie.
- Pieszo - powoli i wzdłuż wschodniej granicy Polski chwilę przed tym, gdy skupił się na niej wzrok całej Europy.
- To ta linia - rubież Unii Europejskiej - jest bohaterką książki Ewy Pluty.
- Kreska na mapie, która komplikuje biografie i zaplata historie.
- Dziewczyno, chyba cię popierdoliło, szkoda nóg na Polskę". Autorce mówią o tym rolniczka z Sankur, batiuszka z Mostowlan, wróżka z Opaki Dużej, emerytowana nauczycielka z Chomontowiec, inżynier z Lublina, antykwariuszka z Krynek, gnomik z Krzyczewa czy emerytka z kolonii wsi Bobinka.
- Na drodze staną granice.
- Nie tylko te państwowe.
"Gdyby chcieć wyruszyć przed siebie - bez mapy, planu i celu - szybko się okaże, że to niemożliwe. Także: płoty, żywopłoty, tujopłoty, mury i murki, parkany, palisady, siatki, zapory.
- Przechodziłam przez cudze podwórka: goniły mnie psy i krzyki ludzi.
- Szłam przez górskie pastwiska: elektryczny pastuch delikatnie wstrząsnął moją cielesną powłoką.
- Wspinałam się na ogrodzenia, aż na jednym zawisłam na dłużej.
- Za każdym razem dochodziłam do jakiegoś muru".
- To reportaż wędrowny.
Codzienne granice, tak mocno wtopione w krajobraz, że niewidzialne. Perspektywa pieszej reporterki łączy się z uniwersalną refleksją nad granicami, murami i zasiekami, które dzielą ludzi.
- Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2020).
📘 Rubież. Reportaż wędrowny
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę