Trudno być spokojnym, w stanie zrelaksowanej koncentracji, dysponować naturalną pewnością siebie - żebyś nie wiem ile i jakimi metodami pracował -. gdy chodzi ci o ciebie/siebie.
"Ja", które jest w centrum takich praktyk, zawsze powie ci "za mało", "nie tak". Zauważ, że łatwiej pozwolić sobie na gniew, sprzeciw, a także na odwagę, heroizm - gdy chodzi o kogoś innego, choćby własne dziecko.
Ludzie sfrustrowani w których sączy się gniew, szukają "słusznej sprawy", żeby móc go użyć i wyładować. To często mechanizm neurotyczny, ale może być też tak, że znajdujesz "słuszną sprawę" - ważny cel, wizje czy odruch współczucia - w imię których angażujesz się, "odkrywasz" determinację, jesteś uważny i skoncentrowany.
Badaj swoje działania i stan ducha, gdy realizujesz wizje, gdy pomagasz, gdy kochasz.. Pełne szacunku nie to doskonałe otwarcie dla dobrego związku, porządek wypływa z chaosu, niepokój - to nieugruntowane pragnienie Tytuł Siła Spokoju, którego nie ma paradoksalnie uczula na to, że pułapką jest dążenie do spokoju czy wyciszenia, aby coś dobrze robić czy być szczęśliwym.
A to jest możliwe, gdy jestem (samo)świadomy, kiedy ja mam niepokój i pomimo niego działam, a nie on (niepokój) ma mnie. To w jaki sposób rozumiemy siłę spokoju, to nie technika autotrankwilizacji, lecz skutek roztropnego życia opartego na bezwarunkowej akceptacji dla siebie i innych, na samoświadomości, wartościach i działaniu na rzecz pozaosobistych celów, współczuciu oraz wspaniałomyślności.
"Siła Spokoju to książka dla osób już poszukujących, lecz zdezorientowanych w gęstwinie poradników, kursów i prostych recept, które nie działają.