Zojka lubi swoje miasteczko. Za nazwę, która kojarzy się jej z czymś miękkim jak aksamit, za to, że centrum jest blisko, i za pozostałości domu Kulików.
W okolicy często kręci się bezdomny piesek, Pętelek, którego dziewczyna dokarmia. Pewnego dnia z przytuliska dla zwierząt, w którym oboje pomagają, ktoś kradnie szczygły