Od kryminału po urban fantasy. Od science-fiction po dramat.
Z recenzji: Zaczyna się od detektywa Ezry i jego Fedory – to model kapelusza, który nosili tacy twardziele jak Indiana Jones i takie oryginały jak bracia Blues. Świetne towarzystwo, do którego Ezra, zmęczony, drwiący, dręczony demonami, w sensie przenośnym i jak najbardziej konkretnym – pasuje.
Nawet gdy autor czyni kobietę główną bohaterką i narratorką, jak w Kamyku czy Karolu Karoliny, sposób przedstawiania historii jest wyraźnie samczy, co nie znaczy, że pozbawiony emocji czy śladów empatii. W swoich światach, których Żytowiecki kreuje w zbiorze kilka, rządzi akcja, suspens, specyficzny czarny humor oraz pewien cynizm, a może tylko znajomość życia...
Plik fantastycznych obrazów prosto z mocno pokręconej wyobraźni pisarza, z całą paletą charakterów, postaw, a przede wszystkim pełnokrwistych (nawet gdy pozbawionych życia) postaci wyrywających się z czytnika na świat – choćby Efraim Navre z Niespełnionych obietnic, który aż prosi się o własną powieść. Klamrą zamykającą tę barwną kolekcję jest kolejny horror-epizod z życia detektywa Ezry oraz jego przyjaciela Fitza, znanego lepiej jako Francis Scott Fitzgerald...