Coraz częściej słyszymy skargę wielu osób, że zanika wiara, pomimo tak wielkiej aktywności literatury teologicznej i duchowej. Jeśli zanika wiara, to dlatego, że nie jest praktykowana, a przecież to modlitwa pozostaje termometrem naszej wiary.
"Powiedz mi, jak się modlisz, a powiem ci, w co wierzysz" - tak można by sparafrazować znane przysłowie. Im bardziej wychodzimy poza granice własnej religii, szukając różnych form modlitwy w hinduskiej jodze czy w medytacji zen, tym bardziej zapominamy o tradycji Kościoła, Biblii i Ojcach Pustyni.
Chodzi o wewnętrzny czyn, jakim jest modlitwa medytacyjna, "ukierunkowanie ku wnętrzu", w którym serce słucha serca Boga i w prostocie doświadcza Jego miłości. Celem sesji jest wprowadzenie w codzienną praktykę medytacyjną, aby "szukać i znajdować Boga we wszystkim, a wszystkie rzeczy w Bogu" (św.
Pomaga w uczeniu jak stać się Jego dzieckiem, w zrozumieniu sensu naszego życia i doświadczeniu Jego miłości, w poznaniu i akceptacji siebie, zgodnie ze słowami św. Codzienna medytacja chrześcijańska, w prostocie, w klimacie Słowa Bożego, staje się drogą coraz większego poznania i pokochania mistrza - Jezusa.