Pustynia - jej wielkość, piękno, bezkres - to coś, co mnie pociąga. Pustynia jest niesamowita.
Jest niebezpieczna, nie do życia - jest ogromnym wyzwaniem, które kusi, które trzeba podjąć, aby się o tym przekonać. Kończąc jeden z najtrudniejszych wieloetapowych, ekstremalnych ultrabiegów świata, weszli do elitarnego grona Grand Slam - wielkoszlemowego, czyli znaleźli się w międzynarodowej grupie 47 biegaczy, którzy skompletowali medale uczestnictwa w czterech biegach w jeden rok - Sahara Race, Gobi March, Atacama Crossing i The Last Desert.
Sahara Race to pierwszy etap 4 Deserts, bieg po najgorętszej pustyni na świecie, z dobową amplitudą wynoszącą 50°C. Z kolei trasa Gobi March wiedzie przez Gobi, drugą co do wielkości pustynię świata, chłodną i wietrzną.
Ostatni etap to The Last Desert - Antarktyda, najzimniejsza część Ziemi, gdzie temperatura spada do -50°C. Tutaj liczy się wszystko, co prowadzi na start, i wszystko, co może wyeliminować podczas rywalizacji - przygotowanie biegowe, siłowe, wytrzymałościowe, kondycyjne, mentalne zawodnika, a także ekwipunek, odpowiednia żywność i suplementy.