Ta opowieść jest jak migdały trochę słodka, trochę gorzka Zaczyna się jak niezły film. Róża, poznańska bibliotekarka, ma poukładane, spokojne życie.
Tyle że na drodze do jej szczęścia staje prawdziwa miłość Finezyjna powieść o kruchości uczuć oraz próbie posklejania pękniętego serca. I choć próbowała się pozbierać, posklejać, już nie poznawała misternego wzoru własnego życia.
Na innych, choć nadal wydawały się dość duże, widniały głębokie rysy. Nic tylko puknąć, a rozlecą się na setki kawałków, które już nigdy nie złożą się w całość.