Kazimierz Deczyński Żywot chłopa polskiego na początku XIX stulecia ISBN 978-83-288-6620-1 Ewolucja włościaństwa w Królestwie Polskim w pierwszej ćwierci w. XIX Uważam sobie za przyjemny obowiązek złożyć podziękowanie Zarządowi Biblioteki Polskiej w Paryżu za łaskawie udzieloną mi pomoc, a w szczególności panu Wł.
[Marceli Handelsman\ Powstawanie klas w społeczeństwie jest zjawiskiem od składających je warstw czy też jednostek niezależnym; opiera ... Kazimierz Deka, znany pod nazwiskiem Deczyński, pochodził z rodziny chłopskiej zamieszkałej we wsi Brodnia, w ówczesnym województwie kaliskim (obecnie: łódzkie), która od czasów Władysława Łokietka do rozbiorów była wsią królewską, a w latach istnienia Królestwa Polskiego (Kongresowego) stanowiła własność rządową.
Deczyński zdobywał wykształcenie w szkole parafialnej w Brodni, a następnie w szkole księży bernardynów w Warcie dzięki pomocy księdza Bonawentury Helanczewskiego. Po złożeniu egzaminu przed rektorem szkół województwa kaliskiego, księdzem Przybylskim, został 1 stycznia 1818 r.
Jak pisał w pamiętniku, ,,wyszedłszy tym sposobem spod opieki bata ekonomskiego, miałem się dosyć za szczęśliwego, kontentując się pobieraną pensją, a ojciec mój żywił mnie bezpłatnie u siebie aż do końca r. Deczyński poczynił nawet oszczędności i zaczął myśleć ,,o korzystnym ożenieniu się".
Mógł więc prowadzić ustabilizowane życie, ale, jak pisze: ,,pełniąc moje obowiązki, miałem zawsze pod okiem, jak pan dzierżawca uciemiężał i wyrządzał gwałt włościanom tej wsi, pomiędzy którymi znajdowali się także rodzice moi i liczna ich familia". Przyczyną społecznego zaangażowania Deczyńskiego jak również tego, że został nazwany ,,buntowniczym umysłem", była niezgoda na krzywdy i gwałty oraz nadużycia ekonomiczne popełniane przez dzierżawców wsi Brodnia: Ignacego Jabłkowskiego, a następnie Wincentego Czartkowskiego.
Następnie jako pełnomocnik włościan pisał i składał skargi do władz Królestwa, opisując w nich nadużycia, do jakich dochodziło we wsi Brodnia i Brzeg. W wyniku działań dzierżawcy Czartkowskiego Deczyński został oskarżony o podżeganie chłopów do nieposłuszeństwa, usunięty ze wsi i wcielony do wojska.
W czasie powstania listopadowego służył w 2 pułku piechoty liniowej, w kompanii fizylierów, gdzie przeszedł całą kampanię podczas wojny polsko-rosyjskiej i awansował w październiku 1831 roku do stopnia podporucznika. Zawarta w nim krytyka szlachty polskiej wywołała oburzenie czytelników rękopisu, którzy ogłosili autora szpiegiem rosyjskim, zaś Komitet Narodowy Emigracji Polskiej potępił Deczyńskiego za rzekome fałsze w pamiętniku, który nazwano ,,kłamliwym, szkodliwym dla sprawy polskiej".
Komitet w wystosowanym oświadczeniu ,,uznał się za uprawniony do zatrzymania przesłanego mu rękopisu, aby przeszkodzić jego ogłoszeniu". Deczyński, pozbawiony rękopisu francuskiego, nie przestawał pracować nadal nad pamiętnikiem.
Jak pisze Maurycy Handelsman: ,,nie sądzone mu jednak było oglądać swej pracy w druku. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej.