Jiří Hájíček powraca z kolejną powieścią, która uzupełnia jego cykl wiejskiej trylogii moralnego niepokoju. Tym razem ważną rolę odgrywa ziemia, a dokładnie dziedziczne pola i spór wokół ich własności.
Życie wydaje mu się pasmem nudy, do tego cierpi na bezsenność, a jego małżeństwo przechodzi poważny kryzys. Zbyněk odżywa: angażuje się w rozwiązanie pozornie prostej sprawy dotyczącej prawa do dziedziczenia ziemi i wraca do rodzinnej wsi.
Zbyněk próbuje przerwać zmowę milczenia i zaczyna mu grozić poważne niebezpieczeństwo Choć na pierwszy plan zdaje się tu wysuwać kryminalny wątek utraconej ziemi i walki o jej odzyskanie, w historii opowiedzianej przez Hájíčka kryje się o wiele więcej. Nad wszystkim zaś majaczą białe widmo Spitsbergenu oraz postać pewnego osiemnastowiecznego szaleńca, który marzył o maszynie latającej symbole ucieczki, oczyszczenia i wyzwolenia od problemów monotonnego, zbiurokratyzowanego życia.