Książka jest polemiką z dość powszechnym przekonaniem, że dzisiejsi Niemcy odrobili lekcję historii – doskonale wiedzą, czym był Holokaust, i przyjmują odpowiedzialność za winę swoich przodków. W prowokacyjnym eseju Samuel Salzborn twierdzi, że jest dokładnie odwrotnie – w Niemczech nadal dominuje mit zbiorowej niewinności.
Swoje diagnozy opiera na wynikach badań opinii społecznej, dowodzi także żywotności motywu niemieckiej ofiary w debacie publicznej i w dziełach kultury popularnej na temat II wojny światowej. Zastanawia się, dlaczego prawda o masowym zaangażowaniu Niemców w Holokaust oraz utrzymanie nazistów przy władzy nigdy nie stały się w Niemczech częścią szerokiej świadomości społecznej.
Wbrew wszelkim oficjalnym zapewnieniom o skutecznym rozliczeniu epoki narodowego socjalizmu w powojennej historii Niemiec samokrytyczna „konfrontacja z przeszłością”, w ramach której – jak postulował Theodor W. Adorno – „na serio przepracowuje się przeszłość, przełamuje jej czar dzięki jasnej świadomości”, miała tylko szczątkową formę, a społeczeństwo niemieckie w ciągu kilkudziesięciu lat ze wspólnoty sprawców okresu narodowego socjalizmu stało się powojenną wspólnotą wyparcia pamięci, spajaną antysemickimi projekcjami i fantazjami etnicznej samowiktymizacji.