Zaułek mroków

Zaułek mroków

16,43 zł
Zobacz ofertę

Niezwykła, świetnie napisana powieść kryminalna z wątkiem szpiegowskim w tle, której akcja nie zwalnia ani na chwilę. Śledztwo prowadzi lekarz-detektyw – doktor Kostrzewa, przed którym, w tym przypadku, postawiono zadanie niezwykle trudne, a nawet niebezpieczne, bowiem za serią brutalnych przestępstw stoją potężne, wrogie siły.

  • JOLQ (lubimyczytac.pl): Tego było mi trzeba!

Nie ma to jak stary dobry kryminał i mimo, że nie kręcą mnie akcje i konspiracje, to akurat w tej książce wszystko mnie pochłonęło. Może to styl pisania, może słownictwo, nie wiem.

  • Dla kogoś w moim wieku zawszę będzie to jakaś namiastka tego jak było kiedyś.
  • Sama książka cały czas karmi nas akcją, nawet na chwilę nie zwalnia.
  • Jak można się domyślić jest morderstwo i jest Urząd Bezpieczeństwa który próbuje rozwiązać sprawę i złapać winnego.

Taki kryminał zawsze będzie trzymał w napięciu, telefony na podsłuchach, brak telefonów komórkowych, każdy mógł działać w różnych organizacjach, szpiedzy, milicja. Okazuje się, że w sprawę nie jest zamieszany tylko jeden człowiek, po śmierci kolejnej osoby sprawę otrzymuje doktor Kostrzewa.

Tak naprawdę o bohaterach wiemy naprawdę niewiele i o ile normalnie by mi to przeszkadzało tak w przypadku tej książki kompletnie nie czułam takiej potrzeby, akcja pochłonęła mnie na tyle, że każde przerywniki mogły by mnie wybić z rytmu. Dla kogoś czytającego dzisiejsze kryminały ta książka na pewno będzie miłą odskocznią bo nie ma w niej super szybkiego internetu, super ekstra technologi i innych cudów.

  • Polecam.

SPECTATOR_ZM (lubimyczytac.pl): Wielu współczesnych pisarzy miałoby problem, by podobną opowieść kryminalną ze szpiegowskim wątkiem w tle napisać w sposób tak spektakularny i tak trzymający w napięciu. Jest to opowieść o niezwykle zdeterminowanym oficerze UB, który nie zważając na wszechogarniające trudności z niezwykłą pasją i oddaniem podjął trop za niezwykle groźną i niebezpieczną bandą przestępców.

  • 20 km.
  • Nie ma jak zawiadomić kogokolwiek, trzeba uparcie iść w ślad za przestępcami.
  • Muszę przyznać, że mimo wszelkiej anachroniczności czytało się tę powieść znakomicie.

Zrujnowana Warszawa kilka lat po wojnie, podejrzane meliny i wreszcie akcja przenosi się na głęboką prowincję, w Borkowskie lasy, gdzie najbliższy działający telefon dzieli odległość ok. Niezwykle wartka akcja, charakterystyczny styl dialogów znany z okresu przed-, i powojennego, no i intryga, którą Kostecki splótł po mistrzowsku!

  • Prawdziwa perełka z tamtych czasów!

Polecam gorąco nie tylko czytelnikom pamiętającym ten ponury okres, ale też młodszym, choćby dla porównania ze współczesnymi kryminałami! GRZEGORZ CIELECKI (KlubMOrd.com): Wchodzimy nie w jeden (tytułowy) zaułek, ale w dziesiątki zaułków, a w każdym z nich, jakiś zwrot akcji, kolejna postać, nowe poszlaki, zanegowanie tychże poszlak, kolejny trup itd.

A wszystko to niedookreślone, niepełne, brakujące i mimo pochłonięcia ponad 400 stron mamy niedosyt i czujemy się bliżej początku niż końca. A wszystko dlatego, że zaułek to przecież nie rozświetlony słońcem pusty plac tylko miejsce ciemne, gdzie widzimy zaledwie jakiś szczegół, ewentualnie zarysy konturów.

  • Na pewno natomiast nie widzimy i nie wiemy wszystkiego.
  • I się nie dowiemy.
  • Na tym między innymi polega wielkość „Zaułka mroków”.
  • Mroki nie zostaną rozświetlone, nie liczcie na to.
  • Za to w mrokach można się rozsmakować, trochę poprzebywać.
  • Bo lektura wciąga jak cholera.
  • „Zaułek mroków” to bowiem taki „Ulisees” polskiej powieści milicyjnej.
  • Przepastna intryga zaczyna się od zastrzelenia redaktora Józefa Lebiody.
  • Przychodzi do niego dwóch ludzi w kapeluszach i wykonuje wyrok.
  • A jak wyrok to i organizacja.
  • Jaka organizacja?
  • Kto nią kieruje?
  • Koniec śledztwa to tylko połowiczny sukces.
  • Służba Bezpieczeństwa aresztuje pionki, a Centrala działa dalej.

Tego, jak nie wiedzieliśmy na początku, nie dowiemy się nigdy. Utwierdza nas do w przekonaniu, że praca UB to niezbędny, wytężony i nigdy nie kończący się trud.

  • Za to ile się dzieje.
  • „Zaułek mroków” zapełnia kilkudziesięciu bohaterów z obu stron barykady.
  • Na froncie ideologicznym trwa śmiertelna walka.
  • Formalnie śledztwem dowodzi pułkownik Kociuba.
  • Niezależnie od podległego mu aparatu śledztwo prowadzi równolegle oficer śledczy Sierakowski.
  • Trzeba ściągnąć z gdyńskiego urzędu samego doktora Kostrzewę.

Gdy ten ginie, przejechany przez samochód gdzieś w ruinach Powiśla szefostwo UB uznaje, że jest tylko jedna szansa, by pchnąć sprawę do przodu. To nasz as atutowy, który wsławił się już w poprzedniej książce Kosteckiego, legendarnym „Cieniu na pokładzie”.

  • Podzielam tę opinię.
  • Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
  • Książka wydana w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 9.
  • Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

Niektórzy znawcy twórczości Kosteckiego uważają „Zaułek mroków” za jego najlepszą książkę, a przynajmniej mająca największy epicki rozmach.

📘 Zaułek mroków
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

,,Cicha noc była czarownicą..."
Łesia Ukrainka Cicha noc była czarownicą tłum. Marcin Roszkowski Cicha noc była czarown...
3,49 zł
Księga Całości. Północna Granica. Tom 1
Wydanie nowe uzupełnione, z ilustracjami Przemysława Truścińskiego. Na początku była Sz...
34,92 zł
Ósmy dzień tygodnia
"Ósmy dzień tygodnia" to opowieść stawiająca w centrum zainteresowania kobiet...
17,96 zł